Emilio

Gnomi mag i aspirujący wynalazca, budowniczy stalowej wieży na Sosnowych Turniach. Uczeń Wielkiego Zorina, gnoma z Podmroku. Żyje — albo w każdym razie nie umarł. W sesji 4 Winnie powiedziała, że nie zginął, tylko przeniósł się do świata astralnego; wcześniej wyglądało to na śmierć albo odejście tak dawne, że jego chowaniec Kaspar przestał go oczekiwać.

Wiedza o nim pochodziła najpierw z jednej rozmowy z Kasparem w sesji 3; drugie, niezależne źródło pojawiło się dopiero w sesji 4.

Historia w kampanii

Sesja 3 — historia opowiedziana po fakcie

Emilio chciał być nie tylko czarodziejem, ale inżynierem i wynalazcą, i wieża jest tego dowodem: kocioł parowy, instalacja rur, ukryte schody wysuwane ciśnieniem, ożywione zbroje napędzane parą i gnomie schody wykute w skale pod rozmiar jego własnych nóg.

Miał ukochaną w Cardenheimie — niziołkę Winnie.

Budował golema, żeby bronić miasta, gdyby napadli orkowie — i nie zdążył. Miasto zostało zniszczone i splądrowane; to jest Stare Cardenheim. Poszedł szukać Winnie i znalazł tylko jej pas na zgliszczach. Po tym opuścił wieżę i nie wrócił.

Niedokończony golem — wielki człowiek z metalu — stoi w pracowni na górze do dziś.

Sesja 4 — nie umarł: przeniósł się do świata astralnego

Drugie źródło wiedzy o nim znalazło się w CardenheimieWinnie, żywa, po trzydziestu pięciu latach. Do tej pory wszystko, co o nim wiadomo, pochodziło z jednej rozmowy z Kasparem.

Nie zginął przy zniszczeniu miasta i nie umarł potem. Winnie mówi najpierw, że „postanowił odejść z tego świata", a zapytana, czy to znaczy śmierć, poprawia się: dosłownie gdzieś się przeniósł. Wie gdzie, bo obiecywał jej to za życia — świat pełny gwiazd, skąd widać całą galaktykę i gwiazdozbiory i po których można podróżować.

Jak się tam dostać, nie wie nikt. To jest nowy kierunek wątku, który dotąd kończył się na pasie znalezionym na zgliszczach.

Zobacz też