Mojo

Satyr z Baśniodziczy: skórzany kaftan, kozie nogi i biodra, broda, dwa rogi, zdobiony łuk. Zbieg schwytany przez Norana; od sesji 4 siedzi w więzieniu na leśnym dworze po drugiej stronie.

Prowadził gildię przestępczą. Miał złodziei okradających dwory po tamtej stronie i prawdopodobnie sprowadzał łup tutaj, sprzedając go i rozdając. Harengony, które napadły drużynę, pracowały dla niego.

Historia w kampanii

Sesja 2 — zasadzka, ultimatum i aresztowanie

Zastawia zasadzkę na polanie z leszczynami: sam strzela do Norana z ukrycia, dwa harengony atakują z krzaków. Ma przy sobie księgę skradzioną Gunnarowi.

Gdy walka się przeciąga, stawia ultimatum: pomóżcie mi albo spalę księgę. Ceną, której żąda, jest Noran. Próba spalenia księgi kończy się źle dla niego samego — z księgi wychodzi cień, a satyrowi czernieje i wypala się dłoń.

Poddaje się. Noran aresztuje go „w imieniu Pałacu Tytanii […] za prowadzenie działalności o charakterze przestępczym" i przywiązuje do drzewa pod strażą Juana.

Zasiał owoce, zanim go złapano. Na pierwsze przesłuchanie odpowiada, że jest już za późno. Groźby na niego nie działają: gdyby go tu zabić, wróci do Baśniodziczy — śmierć w tym świecie jest dla niego drogą do domu, nie karą.

Miejsca zasiewu żyją tylko w jego pamięci. I Noran, i Skugga zgadzają się niezależnie, że wybór miejsc był aktem chwilowego natchnienia, nie planem, więc jedynym sposobem jest zobaczyć obraz z jego pamięci — czyli znaleźć czar wykrycia myśli. Na tym stoi cały główny wątek.

Noran zdradza ponadto, że Mojo skrywa też inne myśli, o które chodzi jemu samemu.

Sesja 3 — cel wyprawy, choć sam się nie pojawia

Cała wyprawa na Sosnowe Turnie jest po to, żeby móc go przesłuchać — i kończy się sukcesem: w pracowni na górze wieży drużyna znajduje zwój z czarem wykrycia myśli.

W naradzie pada też przypomnienie, że Mojo w najlepszym razie zapamięta rejon, a nie konkretne miejsce zasiewu, i że pamięć „dziwnych stworzeń" bywa ulotna — więc zwłoka kosztuje podwójnie.

Pada pytanie, którego nikt nie rozstrzyga: czy nie zasiał owoców w puszczy.

Sesja 4 — przesłuchany zwojem, wywieziony do więzienia

Stan po kilku dniach u eladrinów: niedożywiony, odwodniony, bity, ale bez okaleczeń. Nie powiedział im nic i Noran nie wie, dlaczego.

Przesłuchanie idzie dwiema warstwami naraz. Na głos bije go Grimchemer, a Gunnar wbija mu rzutkę pod paznokieć; w tym samym czasie Olaf czyta jego myśli ze zwoju z wieży. Satyr powtarza, że nie wie i nie pamięta — a jego myśli pokazują trzy miejsca siania: miedzę pod Ofredal, potok pod Uskedal i brzeg Lustrzanego Jeziora.

Głębiej widać, od kogo dostał nasiona: zielonoskórą wiedźmę wręczającą mu owoc jak przekupka z warzywniaka, i Baśniodzicz z drzewem o fioletowo-różowych liściach. Na drugim progu Mojo odbija czar, orientuje się i uśmiecha się do Olafa.

Noran wywozi go do więzienia na leśnym dworze. Pojmany quickling powiedział o nim potem, że był pionkiem i nikogo nie sypnie — co jest zgodne z tym, że sam Mojo nie zdradził ani wiedźmy, ani pośrednika.

Zobacz też