Huldra

Istota z legend miejscowych. Tak nazywają ją okoliczni ludzie — czy to imię, czy określenie, nie wiadomo i nie jest to do rozstrzygnięcia poza stołem.

Przyjmuje postać ponętnej kobiety i uwodzi mężczyzn. Naprawdę jednak jest wiedźmą, a wiedźmy — jak zastrzega Noran w tej samej wypowiedzi — mają dużą wiedzę i nie są godne zaufania.

Bywała nad Lustrzanym Jeziorem, czyli po tej stronie, choć żyła też „w tych okolicach" w sensie szerszym.

Historia w kampanii

Sesja 2 — pada raz, przy pytaniu o księgę

Nazwa pada tylko w jednym miejscu: gdy Gunnar pyta Norana, kim mógł być patron jego pradziadka, a Noran odpowiada, że nie wie, ale zna w tych okolicach istotę tego rodzaju.

„Nie mam pojęcia, ale słyszałem o istocie, która też często żyła w tych okolicach i pojawiała się na tym jeziorze po waszej sferze. Miejscowi z tego, co słyszałem, nazywali ją Huldrą."

Noran wątpi, żeby to ona była patronem pradziadka — obstawia „coś silniejszego", inną esencję. Huldra zostaje więc nie jako odpowiedź, tylko jako możliwe źródło wiedzy o księdze.

Olaf proponuje ją poszukać. Gunnar odmawia stanowczo, powołując się na dziadka i pradziadka, którzy ostrzegali, żeby z wiedźmami nie mieć żadnych kontaktów. Wątek zostaje otwarty i nikt go w tej sesji nie podejmuje.

Sesja 4 — drużyna wiąże legendę z wiedźmą z wizji

Po odejściu eladrinów Olaf mówi, że w okolicy Lustrzanego Jeziora jest huldra, a Gunnar wyciąga z tego wniosek na resztę sesji: wsadzenie Mojo niczego nie kończy, bo jeśli jest wiedźma, która to tu kolportuje, przyśle następnych. Ría ostrzega, że huldra podobno przybiera postać ponętnej kobiety.

Utożsamienie jest ich, nie prowadzącego. Postać z wizji — Sagita — jest starą zielonoskórą babą z muchomorami na głowie, a nie ponętną kobietą; czy to ta sama istota, nie padło przy stole ani razu. Drużyna mówi „huldra" o kimś, kogo widziała inaczej.

Zobacz też