Kontrabanda przez wzgórze

Przemyt omijający rogatki Cardenheima, zgłoszony przez Bjorna — bez pytania z czyjejkolwiek strony, w rozmowie, która miała dotyczyć zupełnie czego innego.

Co wiadomo

Bjorn wyklucza łapówki w straży. Uzasadnia to konkretnie: straż jest w tym mieście dobrze opłacana, a w proceder musiałaby być zaangażowana cała grupa, bo ludzie patrzą sobie nawzajem na ręce. Swoim ufa — z zastrzeżeniem, że mogą podpić albo komuś przyłożyć.

Sesja 4 — pierwsza ofiara po tej stronie

Skial traci zamówienia i to on pierwszy nazywa mechanizm od strony skutku. W Cardenheimie pojawia się dobra krasnoludzka broń z Sundabaru u ludzi, których przy obowiązującym podatku nie powinno być na nią stać — a jednocześnie ktoś rozpuszcza plotki, że kowal robi gówniano. Jeden kupiec już zrezygnował z inwestycji w mieście.

To domyka to, co w sesji 2 zgłosił Bjorn jako przemyt omijający rogatki: ta sama broń, ten sam kierunek, tylko widziana od strony rzemieślnika, którego wykańcza.

Sam Skial stawia to jako sprawę bezpieczeństwa miasta, nie zarobku: lepiej wytwarzać u siebie, niż zależeć od dostawców i ich kaprysów.

Plotka jest kampanią, nie nastrojem — dowodem anonimowa notka „nie kupujcie broni od Skiala" przypięta na tablicy przed Miedzianym Kotłem. Drużyna zerwała ją natychmiast.

Sesja 5 — pierwszy podejrzany z nazwiskiem

Drużyna po raz pierwszy wskazuje sprawcę, i to nie na podstawie dowodu. Gunnar wypowiada podejrzenie, że przemyt i obgadywanie Skiala to robota Rallofa Cardensona, i mówi wprost, że dowodu nie ma. Po rozmowie Grimchemera w domu Rallofa hipoteza rozrasta się o drugie nazwisko: elf Maeglin, ścigany za kierowanie zbrojną grupą przestępczą, miałby być człowiekiem od kontaktów i organizacji przemytu.

Podstawa tej hipotezy jest jedna i jest słaba: Rallofowi wyraźnie nie odpowiadało, że ktoś chce elfa szukać. Sam żadnego związku nie potwierdził.

Niezależnie od tego wątek zyskuje świadka po stronie kowala. Jubiler Talios mówi, że plotki o złej jakości broni Skiala są bzdurą i że ktoś je rozsiewa — a przy okazji zauważa, że do miasta napływają nowi, cwani kupcy, których nie zna.

Dlaczego to może nie być osobny wątek

Drużyna nie połączyła jeszcze dwóch rzeczy, które padły tego samego dnia w dwóch różnych miejscach: dziury podatkowe w mieście oraz przekręty finansowe i podatkowe Rallof Cardensona, o które zbierał materiał zamordowany radny Halwar. Nikt przy stole tego nie zestawił i nie jest to rozstrzygnięcie, tylko zauważona zbieżność.

Zobacz też