Alm

Ojciec Ríi, hodowca trzody w Ofredal. Mieszka w samotnym domostwie z niewielką zagrodą, poniżej wioski, przy polach. Raczej nieogarnięty, ale entuzjastyczny: przy każdej robocie wychodzi, wraca i znika jeszcze kilka razy, zanim ją skończy.

Emerytowany wojownik i, jak głosi ustalenie przedkampanijne, komicznie kiepski hodowca — stąd Olaf często pomagał mu przy trzodzie.

Historia w kampanii

Sesja 1 — karmi owce, idzie z córką na święto i pilnuje rusztu

Ría zastaje go przy karmieniu owiec i pomaga mu ogarnąć zagrodę, żeby poszli na święto razem; po drodze przyprowadza zabłąkaną owcę, nie mówiąc mu o tym.

Na Rumiankowej Polanie przychodzi z owcami i grilluje baraninę, nie dopuszczając nikogo do rusztu. Gdy Grimchemer podaje Ríi wino, a ona podaje je dalej ojcu, Alm bierze kubek, ale zerka na duergara podejrzliwie.

Wspominając inicjację córki, Ría mówi, że Alm balansował wtedy między wolnością dla niej a tym, że to córka tatusia, i zdecydował się na rytuał, gdy miała osiemnaście lat.

Sesja 3 — martwa owca i zdanie o poszukiwaczach przygód

Strzyże owce, gdy Ría i Gunnar przychodzą zgłosić, że na łące leży truchło owcy przeżarte razem z kośćmi. Przyjmuje to spokojnie — mówi, że wilki po zimie bywają wygłodniałe — i obiecuje sprawdzić, czy zwierzę było jego, czy sąsiada. Hoduje owce od jakichś dwudziestu pięciu lat; nie pada, żeby wcześniej tracił je w ten sposób.

Na wiadomość, że Gunnar rzucił pracę i chce zostać poszukiwaczem przygód, odpowiada: „Nie skomentuję". Ría proponuje półżartem, żeby przeszkolił go „z poszukiwactwa przygód".

Trzeciego dnia Olaf, który zna wszystkie owce po imieniu, ustala przy jego zagrodzie, której brakuje: Serenity. Reszta stada jest w komplecie — żadna nie uciekła w deszcz.

Zobacz też