Hafnar
Alchemik z Cardenheim, starszy, łysiejący. Nie lubi swojej roboty — na święto w Ofredal przyszedł przede wszystkim po to, żeby się uchlać.
Ma przy tym pozycję, której Skial mu zazdrości: zawód alchemika daje robotę do końca życia, podczas gdy interes kowala zaczyna się nie stykać.
Historia w kampanii
Sesja 1 — słucha narzekań kowala
Siedzi przy ognisku ze Skialem, który narzeka mu na brak żelaza w górze, na krasnoludzkie ceny i na to, że taniej jest kupować z Everlund.
Jego zawód nabiera znaczenia pod koniec sesji, choć on sam o tym nie wie: w grocie pada, że czarny proch potrafią wytwarzać tylko alchemicy — a drużyna zobowiązuje się Godarowi zdobyć go w Cardenheim.
Sesja 2 — bierze zlecenie na proch i prostuje trop
Drużyna trafia do jego warsztatu z polecenia Bjorna. Wchodzą, zagadując na głos o alchemiku z Everlund — co Hafnar słyszy i co go obraża: to warsztat alchemiczny, nie plotkarnia. Łysiejący gość po czterdziestce.
Łapie się na ambicję natychmiast. Olaf wykłada zaczepkę wprost — podejrzewamy, że nie jesteś w stanie zrobić prochu — a Hafnar odpowiada, że to łatwizna, kwestia odpowiednich proporcji, i wylicza skład: siarka, węgiel i saletra. Chwali się, że umie uzyskać idealne proporcje i granulat.
Umowa: 10 funtów czarnego prochu za 200 sztuk złota, termin tydzień, bez zaliczki. Obiecuje pokaz próbki w swojej bombie, a jeśli zlecenie nie dojdzie do skutku — „wysadzi beczkę u siebie pod łóżkiem". Olaf dorzuca perspektywę stałego zlecenia; widać po nim, że puls mu rośnie, ale broni się przed nadzieją, bo „już tyle było".
Prostuje dwie rzeczy przy wyjściu. Mieszka tu od urodzenia i słyszał, że jakiś mnich gadał o wieży. Rozróbę w karczmie zrobił natomiast kapłan boga śmierci, a mnich to ktoś inny i siedzi w Wilczym Dole — bez tej korekty drużyna szukałaby niewłaściwego człowieka.
Zobacz też
- Postacie: Bjorn · Skial · Godar
- Lokacje: Cardenheim · Ofredal
- Koncepty: Czarny proch