Knut Gudionson

Osoba, która nie istnieje. Imię strażnika zapisane w notatkach Halwara jako ten, z którym miał się spotkać nad Rauvinem — i jedyne, co po tym spotkaniu zostało.

Strażnika o takim nazwisku nigdy w straży Cardenheima nie było. Sprawdziła to wdowa po Halwarze, sama, po jego śmierci.

Wynika z tego jedna rzecz, która czyni z tej pustej nazwy trop: ktoś się pod tego strażnika podszywał, i ten ktoś był ostatnią osobą, która widziała Halwara żywego.

Historia w kampanii

Sesja 2 — nazwisko bez człowieka

Miał przekazać Halwarowi materiał o przekrętach finansowych i podatkowych Rallof Cardensona. Halwar zapisał, że go spotkał. Ze spotkania nie wrócił; ciało znaleziono w rzece, a śmierć przyjęto jako utonięcie po wypadnięciu z łódki — mimo że Halwar nigdy nie wędkował.

Wdowa radzi Gunnarowi o niego nie pytać. Uzasadnienie jest chłodne: skoro wiadomo, że nie istniał, pytanie o niego niczego nie wniesie, a zwróci uwagę. Kazała skupić się na Rallofie.

Pisownia nazwiska jest niepewna. W tym samym bloku transkryptu pada raz „Gudionson", a cztery zdania dalej „Budjonson"; blok ma znacznik sklejonych głosów, więc nie da się rozstrzygnąć bez odsłuchu.

Zobacz też