Wyroby ofredalskie
To, z czego słynie Ofredal — i co wieś wyciąga, kiedy chce kogoś ugościć albo rozgrzać.
Miodownik ofredalski to miód ze spirytusem. Rozgrzewa natychmiast i poprawia samopoczucie, ale nie leczy — choroba po nim wraca. Podaje się go w małych porcjach; trzy solidne miodowniki wystarczają, żeby zwalić z nóg starszego chłopa.
Ofredalka to ciasto z maliną moroszką i miodem. Bywa pieczone z owocami, bywa bez.
Historia w kampanii
Sesja 2 — ostrzeżenie, przy którym pada nazwa
(Wpis dopisany wstecz 15.09.2026 przy tworzeniu tej strony.)
Gdy drużyna ustala, czego nie wolno jeść po historii z owocami z Baśniodziczy, pada półżartem, że ofredalki też nie — chyba że bez owoców.
Sesja 3 — czym rozgrzewa się przemokniętych
Wolfgang wystawia jedno i drugie, gdy drużyna przychodzi do niego z pieniędzmi po sześciu godzinach marszu w ulewie, i rozpala mocniej w piecu. Miodownik pomaga Gunnarowi tylko na chwilę — gorączka wraca i trzeba dopiero leku Ríi.
Resztki tego samego miodownika, jakieś sto, dwieście mililitrów, stają się bazą mikstury, którą Ría warzy wieczorem w kuchni Inge — i która chorobę zdejmuje do końca.
Przy zakupach przed wyjściem w góry drużyna bierze ze sobą ofredalkę i manierki spirytusu.