Ría

Druidka z Ofredal, około dwudziestu pięciu lat. Pełne imię brzmi Sigrid „Ría" Almsdatter. Koneserka grzybów i „tłumaczka" języka natury. Po rękach i szyi ciągną się jej czarno-fioletowo-zielone żyłki wyglądające jak tatuaż — mieszkańcy Ofredal przestali o nie pytać. Leczy tylko podstawowo, bo z zasady uważa śmierć za naturalną kolej rzeczy.

Historia w kampanii

Sesja 1 — Zielone Świątki: wraca z Myrkdalen i idzie do groty koboldów

Budzi się w kąpieli błotnej, cała w grzybach; bolały ją stawy i plecy po poślizgnięciu na torfowisku. Wraca z Myrkdalen rozmyślnie tak, żeby trafić dopiero na samo święto — nie wystawia się na przygotowania, bo wie, że bywa różnie odbierana. Po drodze robi wianek ze zwykłych kwiatów przeplatanych przegniłymi i grzybami; wianek rozpada się w drodze i zostaje z niego jedna gałązka z hubą, którą Ría zawiesza sobie na szyi.

Schodzi do domostwa ojca, Alma. Po drodze znajduje zabłąkaną owcę i wpuszcza ją do stada, nic ojcu nie mówiąc. Pomaga mu ogarnąć zagrodę, żeby poszli na święto razem.

Na Rumiankowej Polanie przyjmuje wino od Grimchemera i podaje je ojcu. Wchodzi do zakładu Olafa, nie rozumiejąc jego zasad, i zostaje strażniczką puli; gdy wygrywa, odmawia wypłaty, żeby pieniądze zostały dla młodych. Tańczy sama, aż ją zgięło, i śpi tam, gdzie padła, trzymając kij przy sobie.

Pytana o własną inicjację, opowiada, że przeszła ją w wieku osiemnastu lat. Alm balansował między wolnością dla córki a tym, że to córka tatusia. Na tym etapie Ría znała już Skugę i była w trakcie wczesnej inicjacji druidycznej, więc weszła w rytuał z entuzjazmem, ale bez dalszych kroków — jako element uczestnictwa we wspólnocie i tyle.

Podczas uczty rozgląda się za Draską, z którą ostatnio rozmawiała i która odpowiedziała jej enigmatycznie na pytanie. Nie znajduje jej.

Przy jeziorku Guden zrzuca ubranie i nurkuje pierwsza, zrozumiawszy, że zaginiony młotek znalazł się przy wędkowaniu. Nie dostrzega nic pod wodą; plecak znajduje Olaf.

W walce w grocie koboldów dotyka ziemi i z jej tatuaży coś schodzi w grunt — w kilku miejscach wyrasta grzybnia, która unieruchamia dwa koboldy. Później dobija kobolda świecącym kijem, opisując, że tatuaże mienią się kolorami, a wyżłobienia w kiju świecą jak grzybnia; trafia za jedenaście i przebija głowę przeciwnika.

Kwituje podejrzenia krasnoludów wobec elfów stwierdzeniem, że odkąd pamięta, całe zło świata przypisuje się elfom z Myrkdalen, i do tej pory ani razu się to nie sprawdziło.

Sesja 2 — jedyna, która widzi drugą stronę, i jedyna, która pada

Widzi to, czego nie widzi nikt inny. Przyglądając się odbiciu w Lustrzanym Jeziorze do góry nogami, dostrzega pod taflą większe drzewa pełne owoców, chodzące postacie i przebiegającego złotego dobermana. Wyciągnięta ręka nic nie łapie.

Jest jedyną ofiarą napadu i jedyną, która nie zasnęła. harengony zarzucają na nią sieć i uderzają kastetem w nos; rozrywa sieć i idzie za nimi, zagadując po elficku. Przez resztę nocy nikt jej nie wierzy — Grimchemer przesiedział napad plecami i uznaje opowieść o ubranych zającach za bajkę, dopóki nie okazuje się, że towarzyszom brakuje rzeczy.

Pada w walce pod ciosami dwóch harengonów, schodząc do zera; stabilizuje ją Gunnar, wybierając ją zamiast odzyskania księgi. Po walce leczy się sama testem medycyny ze wsparciem Guidance — ustępuje jej ból głowy, opuchlizna zostaje. Przygotowuje Goodberries, tworząc grzyby, które otwierają kapelusze z jagodami w środku, i rozmawia ze zwierzętami: wychodzi borsuk, któremu tłumaczy, co się tu stało.

Idzie sama do Myrkdalen, uprzedziwszy, że nie lubią tam obcych, i wysławszy przodem ptaka z wiadomością. U Skuggi dostaje potwierdzenie działania owoców, granice tego, co grzybnia zdoła ochronić, i trop na wieżę gnomiego maga. Po drodze powrotnej wymienia się wiedzą zielarską z Johanem i dopytuje o plotkę o starym Cardenheim.

Nadal szuka Draski — nie znalazła jej i w tej sesji.

Przedstawia się Noranowi: „Jestem Sigrid, dla przyjaciół Ría". Przy okazji pada ustalenie, że ojciec mówi do niej Sigrid.

Relacje startowe

Sesja 3 — pierwsza przemiana, pierwsze wykrycie magii, pierwsza mikstura

Sesja, w której nauki Skuggi zaczynają działać — i Ría mówi o tym wprost trzy razy.

Przemienia się w zwierzę pierwszy raz w życiu. Na wysepce traci kontakt z otoczeniem, tatuaże robią się grzybiczne i staje się psem. Kopie pod czerwonymi deskami, obwąchuje dary z ołtarzyka i wyczuwa na nich zapach żaby. Wieczorem opowiada, że świat z perspektywy psa jest zupełnie inny, wszystko proste i fascynujące — i że Skugga wspominała o innych zwierzętach, ale wcześniej jej się to nie udawało, bo to kwestia skupienia.

Rzuca rytualnie wykrycie magii pod drzwiami wieży, po dziesięciu minutach skupienia — też pierwszy raz. Mówi o tym, że Skugga powtarzała jej to miesiącami, a „wczoraj klikło".

Używa Symbiotic Entity w walce z gnolami: grzybnia obrasta ją i twardnieje, dając tymczasowe punkty życia i dodatkowe obrażenia nekrotyczne do każdego ataku — dopóki te punkty się trzymają. Rzuca też Entangle, które łapie część gnoli, ale nie przywódcę.

Warzy lek, który zdejmuje chorobę Gunnara — w kuchni Inge, z jaskółczego ziela i piołunu, na bazie resztki miodownika. Wcześniej, w obozie, robi miksturę z koralowego mchu i praską wystruganą przez Gunnara.

Rozmawia z czaplą złocistą nad Rauvinem: dziesięć minut patrzenia, potem rozmowa, z której wynika, że ludzie łowią tu rzadko.

Strzyże owce ojca, żeby mu pomóc, i to ona rzuca Healing Word na Olafa, gdy ten leży nieprzytomny pod wodą, a potem dobija ropuchę.

Zobacz też