Noran

Eladrin z Baśniodziczy, wiosenny — opisany jako „niesamowicie kwietny", świecący i złocisty, w łuskowej zbroi. Nazywa siebie łowcą nagród, choć zastrzega, że po swojej stronie. Towarzyszy mu Juan, pies, który psem nie jest.

Nie zna common. Mówi po elficku i po sylwańsku, więc każda rozmowa z nim idzie przez tłumaczenie — zwykle przez Olafa albo Ríę. Dla Grimchemera, który żadnego z tych języków nie zna, to stałe źródło irytacji.

Działa w imieniu Pałacu Tytanii — tak brzmi formuła, którą aresztuje Mojo.

Historia w kampanii

Sesja 2 — wchodzi w pościgu i zostaje jako strażnik więźnia

Pojawia się w nocnym lesie nad Lustrzanym Jeziorem, gdy Gunnar naciera na warczącego Juana. Uspokaja psa jednym słowem i wyjaśnia, po co tu jest: ściga harengonów-złodziei, którzy ukradli bardzo cenne owoce i uciekli do tego świata.

„Jestem… może powiedzieć łowcą nagród? […] Wygląda na to, że harengony znalazły przejście do waszego świata, opowiadali nam o tym przejściu, o tym jeziorze, że stanowi jakieś wrota, ale zastawiliśmy te wrota od tamtej strony, więc wydaje mi się, że złodzieje są cały czas po waszej stronie świata."

Z satyrem Mojo łączy go stara zaszłość — przy zasadzce pada zdanie „myślałeś, że już mnie załatwiłeś". Po walce zakłada mu kajdany i aresztuje go formalnie.

Ocenia księgę pradziadka Gunnara negatywnie. Twierdzi, że niby pochodzi „z jakiejś baśni", ale jemu wydaje się spaczona, o esencji cienia. Sam boi się jej dotknąć, choć nie zamierza jej odbierać. Przy tej okazji przekazuje jedyną w kampanii wzmiankę o Huldrze.

Nie płaci i ma na to argument. Gdy Grimchemer przyciska go trzy razy o konkretną korzyść, odmawia pieniędzy i ustawia sprawę jako wymianę: on działa w interesie swojego ludu, oni swojego. Jako dźwignię podaje, że zawsze może zabrać Mojo do siebie i znaleźć istotę, która przeora mu pamięć — tyle że wtedy drużyna nie dowie się, gdzie zasiano owoce.

Ma własny, ukryty interes. Olafowi na osobności zdradza, że Mojo skrywa też inne myśli, których on sam chciałby się dowiedzieć. Motywacją deklarowaną pozostaje równowaga.

Zostaje przy więźniu w lesie i czeka na wieści od drużyny, wysławszy Juana po pobratymców.

Sesja 3 — nieobecny, ale to jego zegar odmierza sesję

Nie pojawia się. W naradzie drużyny pada jednak jego ustalenie z sesji 2 jako główny argument za pośpiechem: zostało mniej więcej miesiąc, zanim owoce dojrzeją.

Mojo nadal siedzi w jego areszcie i czeka, aż drużyna wróci ze sposobem na przesłuchanie. Sposób został zdobyty — zwój z czarem wykrycia myśli z wieży.

Zobacz też