Drzewa z Baśniodziczy

Drzewa wyrosłe z nasion, które Mojo zasiał po tej stronie — z pniem szerokim jak u klonu, liśćmi fioletowo-różowymi, mieniącymi się, i owocami przypominającymi mango. W Baśniodziczy rosną gęsto jedno w drugie; tutaj stają pojedynczo, wśród zwykłych drzew, i od razu widać, że nie są stąd.

Rosną szybciej, niż zapowiadał Noran — miał minąć miesiąc, zanim zaczną owocować, a owoce były już po kilku dniach. Największe z trzech znalezionych miało około sześciu metrów.

Każde jest pilnowane, ale nie tak samo. Nad Lustrzanym Jeziorem stały przy nim quicklingi, przy potoku pod Uskedal wyszła z pnia driada, a na miedzy pod Ofredal pilnowały go ankhegi — które przy okazji same je nadżarły.

Karczowanie jednego zajmuje dwóm osobom cały dzień: trzeba je ściąć, wykarczować i wypalić korzenie. Czy to wystarczy, nie wiadomoGunnar zapytał wprost, czy fejowe drzewo po wypaleniu korzeni na pewno nie odrośnie, a Ría odpowiedziała tylko porównaniem do grzybni, która raz osadzona w drzewie już z niego nie wychodzi. Nikt tego nie potwierdził.

Zostaje po nich drewno i to jest osobna sprawa. Wymaga sezonowania — tygodni, a raczej miesiąca — ale jedzenie wędzone na jego dymie smakuje wyraźnie lepiej. Odkryli to przypadkiem, wędząc pstrąga nad ogniskiem nad jeziorem. Thorvald, stolarz, ocenił materiał fachowo jako świetny i zgodził się sezonować go w swojej stodole. Drużyna od razu zaczęła mówić o tym drewnie jak o towarze.

Historia w kampanii

Sesja 4 — trzy drzewa w jeden dzień

Miejsca pochodziły z myśli Mojo, odczytanych zwojem: miedza pod Ofredal, potok pod Uskedal, brzeg Lustrzanego Jeziora. Drużyna przeszła wszystkie trzy w jeden dzień gry i każde drzewo zniszczyła, zbierając wcześniej owoce: trzy nad jeziorem, pięć pod Uskedal.

Owoce zbierała Ría, wykorzystując doświadczenie z truciznami i grzybami, żeby sok nie dostał się do krwiobiegu — na wyraźne polecenie Norana, żeby ich nie jeść i nie zlizywać z nich soku, bo ma z nasion coś wyczytać.

Przy drugim drzewie karczowanie odpracowali trzej uzależnieni drwale z Uskedal, którzy wcześniej je czcili.

Sesja 5 — drewno jako towar i materiał

[omówione] Drewno z wykarczowanych drzew sezonuje się w OfredaluOlaf zwozi tam kolejną partię wozem wynajętym od drwali.

Padł pomysł, żeby zrobić z niego koło do wozu, i został odrzucony — przez Ríę („nie szkoda na koło") i przez wątpliwość, czy drewno zdążyło już wyschnąć.

Zobacz też