Ogr ze starego młyna
Bestia, która piętnaście lat temu zeszła z gór i zamieszkała w starym młynie, skąd porywała krowy. Sprawa skończyła się tak, jak w tej okolicy kończą się rzeczy, których nie da się przeczekać: zebrali się wszyscy — i były straty.
Dla ludzi, którzy to pamiętają, jest to miara, do której przykłada się każde następne zagrożenie. Bjorn wymienia ogra jednym tchem z wielkim szczupakiem ludojadem sprzed dziesięciu lat, za którego wyznaczono sto sztuk złota — z tą różnicą, że szczupaka usiekali bez strat, a ogra nie.
Sam młyn stoi do dziś i nosi określenie „stary", choć w Ofredalu młyn pracuje normalnie; czy chodzi o ten sam budynek, nikt nie powiedział.
Historia w kampanii
Sesja 5 — precedens przywołany przeciwko drużynie
Historia pada w strażnicy, gdy Olaf zgłasza mantykorę i pyta o nagrodę. Bjorn przywołuje ogra nie po to, żeby zachęcić, tylko żeby odwieść. Jego rachunek jest prosty: skoro wtedy trzeba było zebrać całe miasto i mimo to zginęli ludzie, to czworo poszukiwaczy przygód jest pomysłem złym.
Gunnar i Olaf pamiętają tę sprawę z dzieciństwa — obaj byli wtedy dziećmi i obaj pamiętają panikę o krowy. Nie robi to na nich wrażenia, na jakie liczył Bjorn.