Lochy i smoki

Gra karciana, w którą gra się w kasynie na piętrze Miedzianego Kotła — i gra się o złoto, nie o srebro. Wstęp mają tylko ci, którzy przynoszą własną talię; ochroniarz przy schodach pyta o to wprost, zanim wpuści kogokolwiek na górę.

Talia jest znakiem tego, po czyjej stronie się gra. Krążą co najmniej: Górska Horda, Sojusz Lordów, Zentarimowie, Nieumarli i Podmrok. Grywa się jeden na jednego albo dwóch na dwóch, przy stołach obsługiwanych przez krupierów.

W taliach trafiają się karty legendarne, których nie wolno sprzedać — kto taką ma, zostaje z nią. Wymieniane przy stole: Drizzt Do'Urden, Matrona Do'Urden, a poza nimi beholder i bulette, uchodzące za mocne, choć nie legendarne.

Rozgrywka rozstrzyga się nie samą kartą, ale głową grającego: liczy się spryt i wprawa w tej właśnie grze, więc doświadczony gracz bije nowicjusza z lepszą talią.

Historia w kampanii

Sesja 5 — Grimchemer gra Podmrokiem i przegrywa o jeden punkt

Grimchemer okazał się mieć własną talię, i to nie przypadkiem: umie grać z czasów służby w banku, gdzie latami stał pod ścianą i patrzył, jak jego szef rozgrywa partie z ludźmi z branży. Gra talią Podmroku. Wylosował do niej Matronę Do'Urden, beholdera i bulette'a — Drizzta nie.

Partię z Rallofem przegrał uczciwie i o jeden punkt. Wcześniej, chcąc się do stołu dostać, wmówił mu, że poprzedni przeciwnik oszukiwał — choć sam, przyglądając się tamtej grze, nie zauważył niczego.

W trakcie partii wrzucił do puli kamień szlachetny wart 25 sztuk złota, żeby odwrócić uwagę gospodarza. Ten odpowiedział własnym kamieniem, a w powstałym zamieszaniu ze stołu zniknęła kartka z adresem.

Zobacz też