mantykora
Skrzydlaty drapieżnik wielkości krowy, o ryku jak wielki kot. Lata nad wzgórzem od jakiegoś czasu i porywa zwierzęta gospodarskie: kozę oraz jedną z owiec Alma.
Pierwsi widzieli ją mnisi z klasztoru, potem plotka poszła do wsi i do miasteczka, aż dotarła do Thorvalda, który ostrzegł nią drużynę — tak samo mimochodem, jak wcześniej ostrzegał o wielkich zającach. W sesji 4 zabiła i zjadła konia Olafa.
Od sesji 5 wiadomo o niej rzecz, która zmienia jej status: mantykory rzadko bywają same i służą komuś potężnemu — często hordom hobgoblinów albo orków. Przestaje więc być bestią, która przyszła z gór, a staje się cudzym narzędziem.
Historia w kampanii
Sesja 4 — zabija konia Olafa na trakcie
Olaf jechał sam wozem wąską leśną drogą między Uskedal a Lustrzanym Jeziorem. Najpierw złamało mu się koło na zbyt stromym zjeździe; w czasie wymiany usłyszał ryk z powietrza i zobaczył, jak bestia pikuje na jego wóz.
Nie miał żadnego wyjścia. Koń był zaprzęgnięty, odczepienie zajęłoby za długo, głazów w pobliżu nie było, las stał za daleko. Próba odciągnięcia mantykory hałasem nie zadziałała.
Bestia zabiła konia i zjadła go na drodze; Olaf uciekł i przeczekał w lesie, żeby zobaczyć, kiedy odleci. Koń nazywał się Herman.
To pierwsza konkretna szkoda, jaką ten drapieżnik wyrządził komuś z drużyny — i pierwszy wypadek, w którym jeden z nich przegrał spotkanie sam. Olaf wyciągnął z tego wniosek o sobie: że odkąd ma swoje moce, jest przeklęty.
Sesja 5 — przestaje być zwierzęciem
Po południu zabiera konia Olafa z trasy i odlatuje z nim, a Olaf ratuje się ukryciem w lesie. To wszystko, co drużyna widzi na własne oczy; reszta tego, co o niej wie, pochodzi od obcych.
W nocy, gdy drużyna schodzi się na trakcie, powstaje pierwszy szkic planu: wytropić legowisko, ściągnąć bestię na ziemię siecią albo linami od Alma i pomścić konia. Gunnar traktuje to także jako sposób na to, żeby ludzie przestali się śmiać, gdy mówi, że jest poszukiwaczem przygód.
Nazajutrz rano łowcy przejeżdżający przez miasto odmawiają polowania na nią — polują na zwierzęta, nie na potworności — ale przekazują trzy rzeczy, których nie miał nikt inny:
- rzadko bywają same, bardzo często współpracują z drugą mantykorą
- służą potężnym osobom, często hordom hobgoblinów albo orków
- mają tymczasowe leża na skalistych zboczach, wysoko i trudno dostępnie, a tropi się je po śladach krwi ciężkiej przynęty
To przestawia cały wątek. Do tej pory była bestią, która zabiła konia; po tej rozmowie jest oznaką statusu kogoś potężnego — a w tej samej sesji Bjorn powtarza za Pretoem, że przy Krwawej Reducie znowu zamieszkali orkowie. Nikt tych dwóch rzeczy przy stole nie połączył.
Po południu straż traktuje ją poważnie i odradza samodzielne polowanie. Bjorn obiecuje wystawić nagrodę i przywołuje precedensy: sto sztuk złota za wielkiego szczupaka ludojada sprzed dziesięciu lat i ogra, przy którym trzeba było zebrać całe miasto i były straty.
Zobacz też
- Postacie: · Łowcy z Jalanthar Olaf · Thorvald · Alm
- Lokacje: Uskedal · Lustrzane Jezioro · Opactwo Czujnego Oka