Maeglin

Elf Shadar-kai ścigany listem gończym, wywieszonym na tablicy przed Miedzianym Kotłem w Cardenheimie. Zarzuty są trzy i układają się w opis kogoś, kto nie działa sam: regularne kradzieże, włamania oraz kierowanie zbrojną grupą przestępczą.

Nagroda wynosi 500 sztuk złota i wypłaca ją kapitan straży w Everlundzie — mieście oddalonym stąd o jakieś pięć dni drogi na zachód. To sprawia, że list gończy nie pochodzi od tutejszej straży: ktoś ściga go stamtąd, a ogłoszenie dotarło tu wraz z rosnącym ruchem kupieckim.

Na rysunku widać elfa; poza tym o jego wyglądzie nie wiadomo nic. Nie wiadomo też, czy w ogóle jest w okolicy.

Historia w kampanii

Sesja 5 — list gończy i reakcja, której nikt się nie spodziewał

Olaf zerwał ogłoszenie z tablicy natychmiast po przeczytaniu, a Grimchemer zabrał je ze sobą przed snem.

To, co z tego wynikło, dotyczy nie tyle elfa, co Rallofa. Nazajutrz Grimchemer wszedł do jego domu, podarł list gończy na jego oczach i oświadczył, że ta sprawa jest od teraz jego problemem. Rallof nie potwierdził żadnego związku z elfem — przeciwnie, zapytał, dlaczego ktokolwiek sądzi, że to on wystawiałby list gończy, i stwierdził, że bandyci nie są jego zmartwieniem. Powiedział też wprost, żeby nie wchodzić mu w interesy.

Drużyna odczytała tę reakcję jako potwierdzenie, nie zaprzeczenie. Hipoteza, z którą wyszła ze spotkania, brzmi: elf organizuje dla Rallofa kontrabandę i jest jego punktem kontaktowym oraz wspólnikiem. To jest domysł drużyny, a nie rzecz ustalona — nikt nie widział ich razem i nikt nie powiedział, że się znają.

Zobacz też